Wspin & speleo
Jaskinia Sucha

Jaskinia nie jest zbyt długa - 75m, ale deniwelacja 21m przy tej długości, zachęcający opis na i lokalizacja stosunkowo niedaleko (która w tym dniu była celem głównym) stały się znaczącymi atutami. Jaskinia, jakby na przekór nazwie, jest raczej średnio sucha, natomiast zdecydowanie bardzo błotnista. Szczególnie daje się to odczuć w ostatniej partii jaskini (wspomnianej na "zjeżdżalni"). Nie posiada także zbyt bogatej szaty naciekowej, ale braki te z nawiązką nadrabiają gliniane rzeźby w końcowych partiach jaskini, będące radosną tfurczością grotołazów. Można tam odnaleźć klimatyczny ołtarzyk z ludzką czaszką, cycatą "blondWenus" a i jakiś fallus się znajdzie ;o] Wszystko to składa się na swoisty klimat jaskini i sprawia, iż staje się godna polecenia mimo swojej niezbyt wielkiej długości. Całą można spenetrować w jakieś 20-30 min.
Odnośnie problemów technicznych - większych trudności w jaskini nie ma, choć zainstalowaliśmy kawałek liny przed wejściem do komory stanowiącej łącznik z głębszymi partiami (albo raczej partią ;o) - ułatwia zejście przez otwór do stosunkowo dużej komory, bo nie trzeba stawiać stóp po omacku (a można wylądować 3m niżej). Lina natomiast będzie raczej konieczna przy próbie zejścia (wejścia) najwyżej położonym otworem. Otwór znajduje się jakieś 8m nad ziemią na drodze pt. Skrzypce o trudności VI+. Niby nic trudnego, ale w zabłoconych butach i z mokrymi rękami żywcowanie drastycznie szybko może zakończyć się spotkaniem z glebą...
|